Najwyższe standardy obsługi


hotele

Od dziecka restauracja była miejscem moich zabaw oraz w niej spędzałem praktycznie cały swój wolny czas. Stało się tak, ponieważ mój dziadek, był właścicielem tej właśnie restauracji. Z moim dziadkiem byliśmy bardzo blisko, właściwie to on mnie wychował, gdyż moi rodzice zginęli w wypadku samochodowym jak miałem 3 lata, więc zajął się mną dziadek, jako jedyna i najbliższa rodzina. Od dziecka uczył mnie szacunku do wykonywanej pracy. Restauracja, którą prowadził była dla niego drugą miłością. Wszystkie pieniądze, które zarabiał wkładał w nią. Co chwilkę wykonywał jakieś małe remonty aby udoskonalić to miejsce. Chociaż moim zdaniem, piękniejsza być już nie mogła. Każdy klient wchodząc do niej był wprost oszołomiony wystrojem oraz panującą tam atmosferą. Miejsce to zawsze było wypełnione świecami o zapachu różanym, wystrój był w kolorze czerwonego wina. Te ciepłe barwy i subtelny zapach, po prostu przyciągał wszystkich jak magnes. Wszystko było dopasowane. Stoliki nakryte były śnieżnobiałymi obrusami, na nich znajdowały się bordowe serwetki, menu było w tym samym kolorze co serwetki. Zastawa była biała z bordowym kwiatowym akcentem. Sama magia. Dziadek bardzo dopieszczał i troszczył się o soją restaurację. W domu bywaliśmy tylko nocą, resztę doby spędzaliśmy wspólnie w tym niesamowitym miejscu. praktycznie rzecz biorąc to restauracja była naszym domem, a jej pracownicy stali się naszą najbliższą rodziną.